Kochani - dziś szczególny dzień - DZIEŃ URODZIN Jana Pawła II
Dodane przez irenaanna dnia Maj 18 2018 11:08:32
Przyjaciele Jana Pawła II
Kochani - dziś szczególny dzień
- DZIEŃ URODZIN Jana Pawła II


18 maja 1920 roku przyszedł na świat Karol Wojtyła. Od tego czasu mija dziś 98 lat i choć papież świętuje urodziny w Domu Ojca Polacy pamiętają o tej rocznicy. Pamięć jest żywa szczególnie w Lublinie, który przez wiele lat był miejscem pracy papieża Polaka, a dziś KUL w swej nazwie ma jego imię.
Rozszerzona zawartość newsa
Przyjaciele Jana Pawła II
Kochani - dziś szczególny dzień
- DZIEŃ URODZIN Jana Pawła II

18 maja 1920 roku przyszedł na świat Karol Wojtyła. Od tego czasu mija dziś 98 lat i choć papież świętuje urodziny w Domu Ojca Polacy pamiętają o tej rocznicy. Pamięć jest żywa szczególnie w Lublinie, który przez wiele lat był miejscem pracy papieża Polaka, a dziś KUL w swej nazwie ma jego imię.

Ks. Karol Wojtyła rozpoczął pracę w KUL w październiku 1954 r. wykładami zleconymi z etyki.
W 1956 r. był już kierownikiem Zakładu i Katedry Etyki na Wydziale Filozofii. Prowadził zajęcia w formie wykładów, ćwiczeń, seminariów. Pracę naukowo-dydaktyczną godził z pracą kapłańską i nie rezygnował z niej pomimo przybywających mu obowiązków. Miał na KUL-u spore grono oddanych przyjaciół i uczniów, którzy w czasie wspólnych wakacyjnych wypraw nazywali go Wujkiem.
Pracował na uczelni aż do pamiętnego konklawe w październiku 1978 r.
Profesora Wojtyłę do dziś pamięta wielu pracowników uniwersytetu, którzy chętnie dzielą się wspomnieniami.

- Podczas studiów moim Mistrzem był Ksiądz Profesor Karol Wojtyła. Nieraz myślę o tym ze zdumieniem i z radością, bo chociaż na uniwersytecie każdy ma profesorów, ale nie każdy ma szczęście mieć mistrza. My mieliśmy to szczęście i w dodatku naszym Mistrzem był Karol Wojtyła. Czy umieliśmy to wtedy docenić? Może nie, bo traktowaliśmy ten niezwykły dar z właściwą młodości beztroską. A może jednak tak, bo przecież garnęliśmy się do naszego Mistrza z podziwem i miłością - wspomina Karola Wojtyłę prof. Maria Braun-Gałkowska.

O pierwszym spotkaniu z Karolem Wojtyłą na KUL opowiada także bp Adam Dyczkowski:

"Po ukończeniu seminarium we Wrocławiu i po otrzymaniu święceń kapłańskich z rąk mojego ówczesnego ordynariusza arcybiskupa Bolesława Kominka zostałem skierowany na studia filozoficzne w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pewnego dnia przybyłem na śniadanie nieco później niż zwykle.

W refektarzu naszego domu akademickiego spotkałem już tylko jednego nieznanego mi dotychczas księdza. Siadając obok niego, przedstawiłem mu się, w odpowiedzi on również przedstawił się jako Karol Wojtyła. Wtedy nic mi to nazwisko nie mówiło, a że rozmówca wyglądał bardzo młodo, więc skwitowałem to słowami: „Bardzo mi miło poznać”. W trakcie rozmowy zapytał mnie, z jakiej diecezji przybyłem, na jaki wydział. Z kolei ja doszedłem do głosu i pytam: „A kolega na jakim wydziale?” W oczach jego spostrzegłem pewne zaskoczenie. Kiedy jednak zauważył, że pytam zupełnie bona fide, odpowiedział mi, że jest na Wydziale Filozoficznym. „A na którym roku?” - zapytałem. Roześmiał się szczerze rozbawiony. Ja już dawno skończyłem studia - odpowiedział.

Kilka godzin później szedłem głównym korytarzem gmachu uniwersyteckiego z kolegą, księdzem Tadeuszem Styczniem. Przed nami zauważyłem mojego porannego rozmówcę. Tadzio na jego widok trącił mnie w ramię: „Popatrz - to mój Profesor Biskup Wojtyła”. Musiałem mieć w tym momencie wyjątkowo głupią minę, bo Biskup uśmiechnął się do mnie bardzo życzliwie".