Wizyta w Szpitalu
Dodane przez irenaanna dnia Luty 22 2017 00:15:14
Wylądowałam w szpitalu . Tego to się najmniej spodziewałam . Tydzień temu dostałam tak silnego ataku astmy że pogotowie po pół godziny stwierdziło że niestety muszę udać się do szpitala bo oni nie są w stanie mnie nic więcej pomóc . I takim sposobem od tygodnia leżę sobie na oddziale i dostaję ......
Rozszerzona zawartość newsa
Wylądowałam w szpitalu . Tego to się najmniej spodziewałam . Tydzień temu dostałam tak silnego ataku astmy że pogotowie po pół godziny stwierdziło że niestety muszę udać się do szpitala bo oni nie są w stanie mnie nic więcej pomóc . I takim sposobem od tygodnia leżę sobie na oddziale i dostaję ......Wścieklizny . Owszem pomogli doprowadzili mnie do stanu używalności ogólnej , ale dostałam temperatury zaliczyłam jednodniówkę dostałam antybiotyk i siedzę sobie w łóżeczku już praktycznie zdrowa ale jeszcze na antybiotyku i wyjdę dopiero za parę dni . Jedzenie trzeba przyznać nawet zjadliwe nie jestem wybredna ale zjadam wszystko i nie narzekam obsługa też w miarę dobra . Trzeba przyznać ze dbają o leżących pacjentów nie najgorzej . pigułki uwijają się jak mrówki w ulu i całkiem im to znośnie wchodzi . Ale pacjenci co nie którzy to woła o pomstę do nieba nie które to bym osobiście podusiła gołymi rękoma . Pewnie w domu żre kartoflankę i margarynę z mortadelą a tu jej sałata nie pasuje kurczak gotowany be czy parówkowa nie za bardzo no i to ze jabłka małe albo ze za mało bułki albo że buraczki nie tak przyprawione albo za mało ryżu w zupie . Jak tak siedzę i jem swój obiad to chętnie bym takiej babie zabrała to co ma na talerzu i sama bym zjadła . Ale mam nadzieje ze za parę dni wyjdę i wreszcie będę w domu bo siedząc tu w szpitalu jeszcze trochę to mogę sama wpaść w jakąś paranoję i będą mnie musieli z wewnętrznego przewieść na oddział psychiatryczny .